Władka: Mara?? Widziałś moją motyke ??

Maria: Niee... czemu pytasz ??
Władka: bo nie moge jej znaleśc...
Wchodzi Sasha
Sasha: Wladzia znalazłam twoją motyke, ale nie wiem czy daljej ją chcesz...

Pokazuje kawałek zrżartego jakimś kwasem drewna...
Władka: Co się z nią stało !!??
Sasha: Leszek ją obśinił... przypadkiem...
Władka:

Maria: Ciekawe co jest w telewizji...

Sasha: Z faktu iż poślinil, też odbiornik satelitarny aktualnie nic...

Maria:

Wchodzi Tatiana
Tatiana:

Władka odzyskując przytomność:

Jak to się moglo stać !!!
Tatiana:

Sasha: Chciałam przetestować kwasowy ser ale leszek go zeżarł...
Tatiana:

Maria : Tak propos to ostatnio ta bestyja zrzarła mi torbe, pasek i 1/3 bura !!!

Sasha: Fakt Leszek tanowi niebespieczeństwo...

Władka: Ale on jest zupełnie nie groźny

Sasha: Jak Maria po zjedzeniu czekolady...

Maria: powiedziałś czekolada ??

Sasha: NIe!! wcale zdawało ci się !!
Marai: czeko czeko czekolada !!!

przychodzi Cypr, Andora i Irandia, ale widząc co się dzieje natychmiast wychodzą...
Koniec
Acha mój koputer dalej nie działa ^^